close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 16 lipca 2019

    14 lipca br. w Łucku i w d. Janowej Dolinie (obecnie Bazaltowe) odbyły się uroczyste obchody 76. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej na Ukrainie, organizowane przez Ambasadora RP na Ukrainie Bartosza Cichockiego.

    Udział w uroczystościach wzięli m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek Senatu Maria Koc, sekretarz stanu w KPRP Andrzej Dera, ordynariusz diecezji łuckiej bp Witalis Skomarowski, wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz oraz wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. 

     

    W ramach obchodów bp Witalis Skomarowski w Katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła celebrował uroczystą mszę świętą w intencji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. Druga część obchodów miała miejsce przed bazaltowym Krzyżem ku pamięci Polaków z Janowej Doliny zamordowanych przez UPA. Zebranych przywitał Ambasador RP na Ukrainie, Bartosz Cichocki. Zgromadzeni złożyli wieńce pod krzyżem i wzięli udział w modlitwie ekumenicznej.

     

    Sekretarz Stanu w KPRP, Andrzej Dera odczytał list od Prezydenta RP, Andrzeja Dudy: „To, że gromadzimy się nad historycznymi, a często z konieczności również tylko symbolicznymi grobami Ofiar, jest zwycięstwem wiernej pamięci. W imieniu Rzeczpospolitej pragnę złożyć wyrazy najgłębszej wdzięczności wszystkim osobom, zwłaszcza ze środowisk kresowych, które tę pamięć ofiarnie pielęgnowały i broniły.” Prezydent RP zwrócił uwagę, że „Zbrodnia wołyńska jest niezwykle tragicznym doświadczeniem. Nie może być ono przemilczane, zafałszowane, ani relatywizowane. Prawda o zbrodni i o jej sprawcach - choć jest prawdą wstrząsającą, trudną – ma  w sobie wielką siłę: umacnia zaufanie między naszymi narodami.”

     

    Wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Gosiewska przypomniała, że „ofiary Zbrodni Wołyńskiej nadal spoczywają w bezimiennych mogiłach, a wiele miejsc ich pochówku do dziś nie odnaleziono. Nikt dzisiaj nie obarcza odpowiedzialnością za tamte wydarzenia współczesnego państwa ukraińskiego. Nasze państwa wiąże strategiczny sojusz, którego symbolem są zarówno przedsięwzięcia gospodarcze, społeczne, ale także militarne, gwarantujące wspólne nasze bezpieczeństwo, szczególnie w sytuacji zagrożenia ze strony bezprawnych aktów agresji i okupacji, dokonywanych przez Federację Rosyjską.” Wicemarszałek dodała, że „nie wolno nam godzić się z blokowaniem prac poszukiwawczych, a w konsekwencji ekshumacji ofiar ukraińskich nacjonalistów, które zostało wprowadzone politycznymi decyzjami przedstawicieli ukraińskiego państwa i trwa od ponad dwóch lat. Takie decyzje nie sprzyjają zabliźnianiu ran, wręcz przeciwnie: wywołują nowe nieporozumienia i problemy.”

     

    Wicemarszałek Senatu, Maria Koc, zwróciła uwagę, że „Prawda, pojednanie, przebaczenie – to jest nam wszystkim bardzo potrzebne, abyśmy mogli odzyskać spokój. Zwłaszcza potomkowie tych, którzy przeżyli Rzeź Wołyńską. I żadna poprawność polityczna nie może nam zamknąć ust. Musimy o tym mówić, bo tych relacji dobrosąsiedzkich, o które przecież zabiegamy z jednej i z drugiej strony, bo tak wiele nas łączy, na kłamstwie nie zbudujemy.”

     

    Wiceminister Spraw Zagranicznych, Marcin Przydacz podkreślił, że „Niezmiennie aktualny i niezmiennie ważny jest apel Pana Prezydenta, który wybrzmiał podczas ubiegłorocznych uroczystości, aby każdemu oddać jego imię i nazwisko, aby każdemu dać grób, albo chociaż symbolicznie krzyż.  Każdy, bez względu na to kim był, jak zginął zasługuje na pamięć i na szacunek. Ta pamięć nie może być przedmiotem politycznego handlu. Wiceminister zapewnił, że „MSZ RP nie ustaje w wysiłkach doprowadzenia do wznowienia prac poszukiwawczych i ekshumacji, a następnie godnych upamiętnień ludzi którzy na tej ziemi zginęli.” Wiceminister M. Przydacz zwrócił uwagę również, na postawę Ukraińców, którzy pomagali Polakom: „Nie zapominając o strasznym losie ofiar chcemy pamiętać także o tych, którzy pomagali polskim sąsiadom  i których za tę pomoc spotkała najwyższa kara, spotkała śmierć. Pragnę państwa zapewnić, że państwo polskie będzie o tych osobach pamiętać.” M. Przydacz zaapelował o pojednanie oparte na prawdzie: „Jest też naszą wielką odpowiedzialnością,  władz, działaczy, organizacji społecznych, religijnych dążenie do prawdziwego pojednania pomiędzy naszymi narodami, ale opartego na poznaniu i ukazaniu prawdy.”

     

    Zastępca Prezesa IPN, prof. Krzysztof Szwagrzyk: „Rzeczpospolita  upomina się o szczątki Polaków. I będzie robiła to zawsze. Upomina się po to, żeby spełnić swój obowiązek. Upomina się po to, żeby je policzyć. Upomina się po to, żeby złożyć ich do grobu, i żeby pożegnać je modlitwą, której nie dane im było słyszeć w chwili śmierci. Masowe doły śmierci ze szczątkami Polaków na Ukrainie milcząc wołają.”

     

    Janowa Dolina powstała w zakolu rzeki Horyń k. Kostopola w latach 20. przy wyrobisku bazaltu. Pracę tutaj znalazła okoliczna ludność oraz specjaliści z centralnej i południowej Polski, zwłaszcza z Górnego Śląska. W Wielki Czwartek 23.04.1943 osiedle zaatakowała UPA. Szacunki mówią o ponad 600 ofiarach. Większość ocalałych została ewakuowana w ciągu kilku następnych dni. Dzisiaj teren Janowej Doliny zarasta ponad 60-letni las. Na miejscu dawnego kościoła parafialnego wzniesiono wielki bazaltowy krzyż, upamiętniający poległych mieszkańców.

     

    Łącznie w Rzezi Wołyńskiej dokonanej przez OUN-UPA śmierć poniosło ponad 100 tys. Polaków.

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: